Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 czerwca 2014

Sernik na zimno z truskawkami

Sernik na zimno na serkach Danio lub jogurcie.
Robiłam go w tym sezonie około 5 razy :)

Wyśmienity- przepis pochodzi od Pani Doroty z moich wypieków.


Składniki na spód:
  • biszkopty (podłużne lub okrągłe)
Tortownicę o średnicy 24 - 25 cm uszczelnić folią aluminiową. Biszkopty ułożyć na spodzie tortownicy.
Masa serowa:
  • 700g - 750g waniliowego serka homogenizowanego (typu 'Danio') lub gęstego jogurtu waniliowego
  • 250 ml śmietany kremówki
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 2 czubate łyżki żelatyny - ja używam żelatyny deserowej Oetkera.
  • 400 g truskawek + do dekoracji
Kremówkę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder, krótko ubijając. Stopniowo dodawać serek/jogurt cały czas miksując. Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody, lekko przestudzić i wlać do masy serowej miksując na najwyższych obrotach.
Na biszkoptach w tortownicy poukładać truskawki (jeśli są duże - przepołowić), wylać masę serową. Włożyć do lodówki do stężenia. Przed podaniem udekorować truskawkami i galaretką.
Pycha :)

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Tarta z jagodami

W lesie pojawiły się już jagody :)
ten wypiek znów jest pieczony z okazji ...


Tarta z jagodami




Tarta z jagodami

Na kruche ciasto potrzebujesz:
- 235g mąki - użyłam owsianej, można ją zastąpić razową lub pszenną
- 50 g cukru
- 150 g zimnego masła
- 1 żółtko

Na krem:
- 250 g mascarpone
- 125 ml kremówki
- 1 biała czekolada - roztopiona w kąpieli wodnej
+ 200 ml kremówki

Wszystkie składniki na kruche ciasto łączymy za pomocą malaksera lub ręcznie. Ciasto zawijamy w folię spozywczą i wstawimy do lodówki na 2 h.

Po tym czasie wyklejamy formę do tarty ciastem, nakłuwamy widelcem i pieczemy w rozgrzanym do 190 stopni piekarniku ok 17-20 min.

W wysokim naczyniu ubijamy kremówkę na sztywno mikserem, dodajemy mascarpone i mieszamy szpatułką do połączenia, następnie dodajemy ostudzoną czekoladę i mieszamy do połączenia.

Na ostudzone ciasto wykłądamy krem i wstawiamy do lodówki na 4h ( u mnie to była cała noc). Po tym czasie ubijamy jeszcze 200ml kremówki na sztywno wykładamy na krem, następnie układamy jagody.


środa, 18 czerwca 2014

Tort Rocher

Tort, który zdaniem wielu robi furorę, przepis znalazłam u Pani Doroty oczywiście.

Drugą wersję zmieniłam pod kątem proporcji dodając więcej kremu śmietanowego a mniej tego z nutellą :)

Polecam!




Potrzebujesz:
  • 8 jajek, białka i żółtka osobno
  • 180 g drobnego cukru do wypieków
  • 120 g mąki pszennej tortowej
  • 40 g kakao
  • 200 g zmielonych orzechów laskowych
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
W naczyniu wymieszać zmielone orzechy, przesianą mąkę, kakao i proszek do pieczenia.
W misie miksera umieścić białka i ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać cukier, cały czas ubijając. Powinna powstać gęsta, błyszcząca piana. Dodać żółtka i zmiksować  do dokładnego połączenia. 
Do ubitej piany dodać suche składniki i wymieszać delikatnie szpatułką, do połączenia.
Formę prostokątną o wymiarach 35 x 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia, tylko spód. 
 Wyłożyć do niej ciasto, wyrównać szpatułką.
Piec w temperaturze 170ºC przez około 40 minut lub dłużej, do tzw. suchego patyczka. Przestudzić w stygnącym piekarniku. 
Po wystudzeniu ciasto wyjąć z formy, przekroić ostrym nożem z piłką na 2 blaty kakaowo - orzechowe.

Składniki na krem Rocher:
  • 400 g serka mascarpone, schłodzonego
  • 400 g nutelli
  • 100 g mlecznej czekolady, roztopionej w kąpieli wodnej i przestudzonej
  • pół szklanki drobno posiekanych, podpieczonych orzechów laskowych
W misie miksera umieścić serek mascarpone. Dodać nutellę i zmiksować do otrzymania gładkiej masy. Dodać czekoladę i jeszcze przez chwilę miksować - otrzymany krem powinien być gładki i jednolity. Wymieszać z orzechami. Przykryć folią spożywczą, schłodzić w lodówce do lekkiego zgęstnienia.
Krem śmietankowy:
  • 500 ml śmietany kremówki 36%, schłodzonej
  • 100 g serka mascarpone, schłodzonego
  • 2 łyżki cukru pudru
W misie miksera umieścić kremówkę i mascarpone. Ubić do otrzymania sztywnego kremu pod koniec ubijania dodając cukier puder. Nie ubijać zbyt długo by krem się nie zwarzył.
Do nasączenia:
  • 1/2 szklanki likieru orzechowego, czekoladowego lub ciemnego rumu
  • 1/4 szklanki wody
Wymieszać.
  Polewa z mlecznej czekolady:
  • 100 g mlecznej czekolady
  • 100 ml śmietany kremówki 36%
  • 1,5 łyżeczki golden syrupu (można pominąć, ale dzieki niemu polewa się pięknie błyszczy :-)
W małym garnuszku podgrzać śmietanę kremówkę i golden syrup, do wrzenia, zdjąć z palnika. Dodać połamaną czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać, do otrzymania gładkiego sosu. Schłodzić w lodówce do lekkiego zgęstnienia.
Ponadto:
  • pralinki ferrero rocher do dekoracji, około 10 sztuk(można i więcej)
Wykonanie:
W formie (w której pieczony był biszkopt) ułożyć pierwszy blat. Blat biszkoptowy nasączyć połową ponczu. Posmarować równo połową kremu Rocher. Na wierzch wyłożyć krem śmietankowy (całość) i wyrównać. Przykryć drugim blatem biszkoptowym, który nasączyć resztą ponczu. Na górę wyłożyć resztę kremu Rocher, równo rozsmarować na całej jego powierzchni. Schłodzić.
Na schłodzony przekładaniec wylać gęstniejącą polewę czekoladową. Schłodzić w lodówce. Udekorować pralinkami Ferrero Rocher.


Przed podaniem pokroić w kostkę.

wtorek, 25 lutego 2014

Tort ajerkoniakowy

Pieczony na urodziny dla... Teściowej ;)



Przepis pochodzi ze strony: mojewypieki.com, biszkopt upiekłam według przepisu z tortu z wiśniami.

Krem ajerkoniakowy:
  • 350 ml mleka
  • 250 ml ajerkoniaku (advocaatu)
  • 6 żółtek
  • 80 g cukru
  • 35 g mąki pszennej
  • 35 g skrobi ziemniaczanej
  • 500 g serka mascarpone, schłodzonego
Mleko zagotować. Doprowadzić do wrzenia i natychmiast odstawić na bok, wymieszać z advocatem.
Cukier utrzeć z żółtkami do białości (ja robię to mikserem końcówką do ubijania białek), wsypać wymieszane mąki i dalej miksować, aż do uzyskania gładkiej pasty.
Pastę wlać do mleka z advocatem, wymieszać do rozpuszczenia grudek. Postawić na palnik (średnia moc) i zagotować, cały czas mieszając drewnianą łyżką. Od momentu zagotowania gotować około 1 minuty, mieszając, aż budyń zgęstnieje. Przykryć folią spożywczą, w taki sposób, by dotykała ona budyniu, odstawić do całkowitego ostudzenia. Schłodzić do temperatury lodówkowej.
/krem najlepiej przygotować wieczór wcześniej/
Serek mascarpone włożyć do misy miksera i zmiksować/ubić. Dodawać budyń, łyżka po łyżce, cały czas miksując (ja to robię mikserem z przystawkami do ubijania białek) do powstania gładkiego kremu.
Nasączenie:
  • 1/2 szklanki likieru kawowego
Dodatkowo:
  • kilka kostek startej gorzkiej czekolady
Wykonanie
Pierwszy blat ułożyć na paterze. Lekko nasączyć. Posmarować 1/3 ilości kremu ajerkoniakowego. Przykryć drugim blatem,  nasączyć, następnie posmarować połową pozostałego kremu. Przykryć ostatnim czekoladowym blatem, nasączyć. Boki i górę tortu posmarować pozostałym kremem. Boki tortu oprószyć czekoladowymi okruszkami, przyciskając je do tortu. Na górę zetrzeć kilka kostek czekolady. Schłodzić przed krojeniem przez 12 godzin.
Przechowywać w lodówce.



wtorek, 21 stycznia 2014

TORT CZEKOLADOWY Z WIŚNIAMI

Nie mam ostatnio ochoty na wymyślanie i pieczenie. Przygotowuję z chęcią to co nie wymaga dużego nakładu czasu i jest proste. Dziś imieninowy dzień, a do pracy należało upiec ciasto. Pychotka - zbyt czasochłonna, sernik - przejadł się ostatnio, tort gruszkowy - pyszny, ale tyle w nim składników. Z pomocą przyszedł blog 
Pani Doroty, nic nowego,
 jej przepisy zawsze mnie inspirują, więc powstał tort z przepisu na tort walentynkowy, z bitą śmietaną i wiśniami ( w oryginale były maliny).
Zwiększyłam ilość składników na biszkopt podwajając ilość jaj, mąki i mleka, dobrze nasączyłam oba blaty amaretto i likierem pomarańczowym, dodałam wiśnie 
i galaretkę oraz oblałam tort dużą ilością czekolady.

Mówią, że bardzo dobry ;)



TORT CZEKOLADOWY Z WIŚNIAMI OBLANY CZEKOLADĄ

POTRZEBUJESZ:*

- 6 dużych jaj
- 300 ml mleka
- 2 łyżki masła (użyłam klarowanego)
- 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
- 350 g mąki pszennej
- 400 g cukru
- 6 łyżek kakao
- 2 łyżeczki sody oczyszczonej

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Mąkę pszenną, kakao, sodę - wymieszać i przesiać. Odstawić.
W małym garnuszku podgrzać mleko z masłem, do rozpuszczenia masła. Dodać ekstrakt w wanilii, wymieszać.
W misie miksera umieścić jajka (całe) z cukrem i miksować (przystawką do ubijania białek), aż masa będzie bardzo puszysta, lekka i jasna, przez kilka minut. Po ubiciu wlewać gorące jeszcze mleko, zmiksować. 
Dodać przesiane suche składniki i delikatnie wymieszać szpatułką.
Ciasto podzielić na 2 części. Okrągłą formę wyłożyłam papierem do pieczenia, sam spód wycinając koło.
Wyłożyć mniej więcej połowę pierwszej części masy. Piec w temperaturze 170ºC przez około 20 minut, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, ostudzić.
W taki sam sposób upiec pozostałą część ciasta (ciasto może czekać, aż pierwsza partia się upiecze; ja podobnie jak Pani Dorota piekłam w ten sposób).
Ciasto studzimy - ja piekłam dzień wcześniej. Moje blaty - jak widać wyszły spore :)
MASA KREMÓWKOWA Z WIŚNIAMI:
POTRZEBUJESZ:
- 500 ml śmietanki kremówki
- 3 łyżki cukru pudru
- żelatyna- ok 2 łyżeczek 
- ok. 250g/300 g wiśni - u mnie mrożone
- 1 galaretka wiśniowa
Galaretkę rozpuszczamy w gorącej wodzie, wrzucamy wiśnie. Uwaga jeśli wiśnie są mrożone galaretka bardzo szybko zacznie tężeć.
Śmietankę ubijamy na koniec dodajemy rozpuszczoną żelatynę. Ja dodałam żelatynę deserową.
Ostudzone blaty nasączamy, u mnie to:
- 3 łyżki likieru amaretto oraz 3 łyżki  likieru pomarańczowego ( w sumie ok 6-7, jeśli wyrosną Wam takie blaty nie należy żałować alkoholu :) )
Pierwszy blat nasączony smarujemy połową ubitej śmietanki, na której lądują wiśnie w galaretce i znów druga połowa śmietanki. Przykrywamy drugim nasączonym blatem.
Góra tortu to polewa czekoladowa:
- 150-200 g gorzkiej czekolady (u mnie to także czekolada mleczna - 50g)
- 150 ml śmietanki kremówki ( dodałam także ok 3 łyżek mleka)
Czekoladę połamaną wrzucamy do rondelka i wlewamy śmietankę. Gdy całość się rozpuści wylewamy na tort i ozdabiamy :)
Tort odstawiamy do lodówki do zastygnięcia.


* przepis zmodyfikowany z tego przepisu z moich wypieków

środa, 27 listopada 2013

Chlebek watykański czylo chlebek na słodko :)

Chlebek watykański.

Około tygodnia temu w poniedziałek, koleżanka przyniosła mi ten magiczny słoiczek z pracującym zaczynem i powiedziała, że muszę na nim upiec chlebek. Z początku trochę zła, że znów muszę czegoś codziennie pilnować, a dużo pracuje popołudniami, potem spostrzegłam, że to wcale nie jest dużo pracy. Otrzymując ponadto informację, że wypiek jest na słodko, pomyślałam, że tym lepiej - zamiast ciasta niedzielnego :)






"Aby chleb z Watykanu się udał należy przestrzegać zasad. Nie lubi metalu, należy mieszać plastikową lub drewnianą łyżką. Przechowywać w temperaturze pokojowej. Pojemnik przykryć lnianą ściereczką. 
Zaczyn można przechowywać do tygodnia czasu ale w temperaturze pokojowej!


Poniedziałek: chleb (zaczyn) wlać do miski, dodać 250 g cukru i przykryć ściereczką. Nie mieszać.

Wtorek: wlać 250 ml mleka - nie mieszać /letnie/.

Środa: dodać 250 g mąki - nie mieszać.

Czwartek: zamieszać rano, w południe i na wieczór.

Piątek: dodać 250 g cukru - nie mieszać.

Sobota: zamieszać drewnianą łyżką, ciasto rozdzielić na 4 części, z tego 3 części rozdać dobrym ludziom na szczęście - najpóźniej w poniedziałek.

Niedziela:
do czwartej części dodać 250 ml oleju - u mnie słonecznikowy,(ja wlałam 200ml), 250 g mąki, 3 całe jajka, 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia, pół łyżeczki soli, cukier waniliowy, trochę cynamonu i potartą czekoladę /0,5 kostki/.Ja dałam groszki czekoladowe, suszone śliwki i kilka suszonych moreli. 
Piec w temp. 180*C przez około godzinę i tu ważne do suchego patyczka inaczej ciasto będzie z zewnątrz upieczone a w środku surowe, moje piekło się prawie 1,2h.

Chleb pochodzi z Watykanu, przynosi szczęście rodzinie. Chleb piecze się raz w życiu i spełnia życzenia. Oddając pozostałe części podaje się przepis.
Przed jedzeniem pomyśl życzenie".
 

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Zmiany w życiu i tort truskawkowo-kokosowy

Mieszkanie sprzedane, era mieszkania w ciasnym 50M w bloku i przy kurzącej się ulicy -a raczej jej braku -zamknięta.
Odetchnęliśmy, choć będziemy wspominać bardzo mile.
Koniec maja obfitował w codzienne pakowanie niezmierzonej ilości rzeczy, ubrań, gratów w pudełka, kosze i worki.
nie wiedziałam, że jestem w stanie aż tyle zgromadzić w tym małym mieszkanku.
Jednak moje i mojej polóweczki możliwości są wielkie ;)
Przy okazji sporo dostało się innym bardziej potrzebującym - i dobrze.

Na początku czerwca przybyło mi jeden rok więcej do licznika wiekowego i z tej okazji wypróbowałam tort ze strony mojewypieki.com
P. Dorota zainspirowała mnie do wypróbowania przepisu na tort kokosowo-truskawkowy.
Goście twierdzili, że bardzo smaczny.
Ja osobiście zmienię następnym razem jego proporcje.
W przepisie jest bardzo duża ilość mleka kokosowego, z którego oddziela się śmietanka, pozostała jej bardzo duża ilość i masa po połączeniu z wiórkami, serkiem mascarpone wyszła dość mdła. Być może wynikało to z faktu, iż użyłam mleczka kokosowego, a nie śmietanki kokosowej. Dodałam więc więcej likieru i cukru, jednak dla mnie tort był za bardzo mleczno-kokosowy. Dla tych którzy wolą czuć czekoladę i dżem truskawkowy, polecam usunięcie jednej śmietanki kokosowej i posypanie czekoladą zamiast wiórek!





TORT KOKOSOWO-TRUSKAWKOWY*

Składniki na biszkopt czekoladowy:
  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 2/3 szklanki mąki pszennej (tortowej)
  • 1/3 szklanki kakao
  • 50 g gorzkiej czekolady, startej
/szklanka o pojemności 250 ml/
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Mąkę i kakao wymieszać, przesiać.
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę (uważając, by ich nie 'przebić'). Pod koniec ubijania dodawać partiami cukier, łyżka po łyżce, ubijając po każdym dodaniu. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając.
Do masy jajecznej wsypać przesianą mąkę, kakao i czekoladę. Delikatnie wmieszać do ciasta szpatułką, by składniki się połączyły, a piana nie osiadła.
Tortownicę o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno), nie smarować boków. Delikatnie przełożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC przez około 35 - 40 minut lub do tzw. suchego patyczka.
Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm upuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do wystudzenia.
Wystudzony biszkopt przekroić na 3 blaty.
Uwaga: boki biszkoptu oddzielamy nożykiem od formy dopiero po jego wystudzeniu.
Rada: Po wyjęciu biszkoptu z formy warto go odwrócić 'do góry nogami'. Biszkopt kakaowy nigdy nie jest idealnie płaski (w przeciwieństwie do biszkoptu białego), rośnie z minimalną górką, więc wyrówna się po odwróceniu biszkoptu.
Krem kokosowy:
  • 2 puszki mleka kokosowego z puszki (2 x 400 ml) lub 250 ml śmietanki kokosowej 22%
  • 750 g serka mascarpone
  • 1/3 - pół szklanki cukru pudru
  • 1 szklanka wiórków kokosowych
  • 2 łyżki likieru kokosowego
Wszystkie składniki powinny być schłodzone. 
Wieczór wcześniej do lodówki wstawić mleko kokosowe lub śmietankę. 
Postępowanie z mlekiem kokosowym: ostrożnie wyjąć mleko z lodówki, odwrócić puszkę dnem do góry, otworzyć, wodę kokosową przelać do osobnego naczynia (nasączymy nią biszkopt). Z puszki wyjąć pozostałą gestą śmietankę kokosową, przełożyć do misy miksera. Tak samo postąpić z drugą puszką mleka. Powinniśmy otrzymać więcej niż szklankę śmietanki (do kremu dodajemy całość).
Postępowanie ze śmietanką kokosową 22%: wystarczy ją otworzyć, przełożyć do misy miksera. 
Do śmietanki znajdującej się w misie miksera dodać mascarpone, cukier puder, wiórki, likier. Zmiksować do połączenia się składników.
Poncz:
  • woda kokosowa, wcześniej odłożona z puszki mleka kokosowego
  • 3 łyżki likieru kokosowego
Składniki wymieszać.
W przypadku użycia samej śmietanki kokosowej 22% - tort trzeba nasączyć herbatą/wodą/sokiem z truskawek wymieszaną z likierem kokosowym (2/3 szklanki herbaty i 1/3 szklanki likieru).
Ponadto:
  • 340 g dżemu truskawkowego
  • świeże truskawki, do dekoracji
  • wiórki kokosowe do obsypania wierzchu i boków tortu - ja nie użyłam
Wykonanie
Na paterze położyć pierwszy z czekoladowych blatów. Naponczować. Posmarować go połową słoiczka dżemu, wyłożyć grubą warstwę kremu (około 1/4 całości). Przykryć kolejnym blatem, naponczować, posmarować pozostałym dżemem, przykryć warstwą kremu o podobnej grubości. Przykryć ostatnim blatem, naponczować. Wierzch i boki wysmarować resztą kremu kokosowego.
Schłodzić przez kilka godzin.
Przed podaniem ozdobić świeżymi truskawkami.
Moje zostały ułożone od razu i każdą skropiłam likierem malibu.
*Przepis stąd.

czwartek, 11 kwietnia 2013

Ciasto z dżemem i serem

Ciasta robione w ekspresowym tempie z dżemem, serem na kruchym spodzie.

Jest trochę dżemu, sera niedodanego do sernika ostatnio...
Pomysł Liski, wyczarować coś z prawie niczego :) bezcenne

Ciasto kruche z serem i dżemem truskawkowym

Ciasto kruche:

3 żółtka
1 jajko
200 g masła
380 g mąki
2 łyżeczki esencji waniliowej
100 g cukru
2 łyżki drobnych płatków owsianych
1 łyżki mleka w proszku

Farsz:

300 g dżemu (użyłam truskawkowego)
325 g sera białego, najlepiej tłustego
skórka starta z 1 pomarańczy
cukier do smaku
1 jajko

Z podanych składników zagnieść ciasto - ja robię to przy pomocy malaksera. Musi był gładkie, nie suche. W razie potrzeby należy dodać jedno żółtko więcej.
Ciasto podzielić na pół i połową wylepić dużą formę prostokątną (ok. 25x35 cm)
Piekarnik nagrzać do 180 st C. Wstawić ciasto, podpiec przez 15 minut.
Ser zmiksować z jajkiem, skórką z pomarańczy i cukrem.
Dżemem podmarować podpieczone ciasto, wyłożyć na nie zmiksowany ser, a pozostałą część ciasta rozwałkować na grubość ok. 1/2 cm, pokroić na wąskie pasy, które należy ułożyć na warstwie sera.
wstawić ponownie do piekarnika i dopiekać kolejne 30 minut (ciasto jest gotowe, kiedy wierzch będzie rumiany).
Posypać cukrem pudrem.




środa, 10 kwietnia 2013

Rolada zachętą do przyjścia wiosny :)

Strasznie nie lubi nas ta wiosna, tak podejrzewam :( Nie chce do Nas zawitać najpiękniejsza pora roku. Co pojawią się promyki słońca to znikną, bo chmura z deszczem lub ze śniegiem - o zgrozo!- znów będzie silniejsza. Kręcą mnie stopy i nadgarstki dłoni od ciągłych skoków ciśnieniowych i zmian pogodowych. Mam już tak dosyć zimowych kurtek, ciężkich kozaków, grubych szalików i rękawiczek... :(
na pocieszenie więc zrobiłam roladę z zamrożonymi owocami minionego lata.
Rolada emanuje delikatną słodyczą, smakiem lata, jest niebiańsko delikatna i wprost rozpływa się w ustach.

Polecam Każdemu Kto za Wiosną Tęskni tak samo Jak JA :)


zaraz po zwinięciu


zastygła :)



ROLADA Z OWOCAMI I BITĄ ŚMIETANĄ
 
Potrzebujesz:
na ciasto:
 
6 świeżych (najlepiej wiejskich) jaj
3/4 szklanki cukru
3/4 szklanki mąki -tyle samo co cukru
2 łyżki wody gazowanej lub lekko gazowanej

Na nadzienie:

500 ml śmietanki kremówki ( do ubicia czasem 1 śmietan-fix)
+ 2/3 łyżki cukru
1 owocowa galaretka
niepełna szklanka malin mrożonych ( tych aktualnych ze sklepów nie polecam )

PRZYGOTOWANIE:

 Ciasto:

Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywna pianę, wsypując cukier pod koniec ubijania stopniowo. Do żółtek dodać wodę, wymieszać.  Do masy białkowej dodać żółtka oraz przesianą mąkę wymieszać szpatułką lub łyżką. 
Dużą blachę ( tą z piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia i rozsmarować na jej całej powierzchni ciasto. Piec ok 15-20 min w temp. 180 stopni.
Pod koniec pieczenia, lub gdy góra zacznie nam się szybko rumienić zmienić na pieczenie dolne.

Nadzienie:

Galaretkę rozpuścić wedle przepisu na opakowaniu, dodać zmrożone owoce i odstawić do zastygnięcia, - można na chwilę nawet do zamrażarki(co uczyniłam ja). Śmietankę kremówkę ubić na sztywno, ja dodałam jeden śmietan-fix dodając cukier.

Na lekko wystudzone ciasto rozłożyć mniej więcej na całości - pozostawiając 3cm  brzegi- śmietankę a na nią na środek już galaretkę z owocami. 
Roladę zwijamy papierem do pieczenia, delikatnie zawijając górną część pod spód.
Pamiętajcie, że nie zwijamy jej dwa razy chodzi tylko o założenie jednej krawędzi za drugą.
Przekładamy na dużą deskę i wstawiamy do lodówki.

Smacznego!

ostatni kawałek :(

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

keks prawie jak chleb :)

Nafaszerowany daktylami, orzechami włoskimi, wypełniony mąką pszenną i razową keks 
z tylko dwoma jajkami :)
Wyglądem przypomina chleb, ciemny i dość zbity.
W sam raz na wielkanocny stół :)
Przepis znaleziony na jednym z blogów, chyba lepszysmak. :)

Potrzebujesz:
50 g masła (+ do wysmarowania formy)
250 g daktyli, bez pestek i posiekanych
250 ml wrzącej wody

350 g mąki pszennej ( u mnie 100 g z tego to mąka orkiszowa chlebowa)
150 g mąki razowej (pszenna lub orkiszowa)
1/2 łyżeczki soli
100 g cukru trzcinowego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 duże jajka
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
50 g posiekanych orzechów włoskich (ja dałam ok 80g)
2 łyżki ziaren siemienia lnianego

-->


Wykonanie:
 
Masło i posiekane daktyle zalać 250 ml gorącej wody. Mieszać do czasu aż masło się rozpuści, a następnie odstawić do wystygnięcia.
Formę (najlepiej o nieprzywierającej powierzchni) nasmarować masłem. Piekarnik rozgrzać do 170 stopni.
Wymieszać razem oba rodzaje mąki, cukier, sól, siemię lniane i proszek do pieczenia. Dodać lekko roztrzepane jaja, esencję waniliową i przestudzone (mogą być jeszcze lekko ciepłe, byle nie gorące!) daktyle wraz z zalewą. Wszystko razem wymieszać tak aby składniki się połączyły. Na koniec dodać posiekane orzechy i jeszcze raz wymieszać. (Uwaga:  mieszać Tylko do połączenia składników.)
Masę przełożyć do nasmarowanej formy. Wierzch wyrównać i wstawić do nagrzanego piekarnika. 
Piec 1 godzinę w temperaturze 170 stopni.
Przed wyjęciem sprawdzić patyczkiem czy chleb jest upieczony (wetknięty w ciasto patyczek, po wyjęciu powinien być suchy).
Upieczony chleb wyjąć z formy na kratkę i pozostawić do całkowitego wystudzenia.






poniedziałek, 25 marca 2013

Babka

Babka zwana ponczową :)

Być może to dobry pomysł na wielkanocną babkę :)
Smaczna, nasączona likierem pomarańczowym, wypełniona bakaliami :)
Przepis wieczorem :)

Na ciasto:

  • 225 g masła
  • 1,5 szklanki cukru (360g) dałam ok 300 g
  • 4 jajka
  • 500 g maki pszennej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki soli oraz sody
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków
  • 1 szklanka płatków migdałowych
  • 1 łyżka skórki otartej z pomarańczy
  • 1 szklanka śmietany 22%
  • 2 szklanki obranych z szypułek czarnych porzeczek - u mnie borówki czerwone i czarne


Poncz:

  • 1/4 szklanki soku pomarańczowego ( zdecydowanie można użyć 1/2)
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1 łyżka likieru pomarańczowego - tu także proponuję dwie


masło do posmarowania formy

Przygotowanie:

Miękkie masło ucieramy z cukrem. Gdy masa będzie gładka, wbijamy kolejno jajka, ucierając po dodaniu każdego. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, cynamonem, sodą, solą i goździkami; dodajemy porzeczki/borówki, migdały i skórkę pomarańczową.
Wymieszane składniki dodajemy do masy jajeczno-maślanej w 3 porcjach, tzn. na zmianę z kwaśną śmietaną, delikatnie mieszając po dodaniu każdej partii.
Piekarnik rozgrzewamy do 160 stopni.
Formę smarujemy masłem, można trochę obsypać bułka tartą. 
Wylewamy do niej gotowe ciasto.
Uderzamy lekko formą o blat by pozbyć się pęcherzyków powietrza.
Pieczemy 1,5 godziny do momentu aż patyczek wetknięty  w ciasto będzie suchy.
Ostudzić w formię ok 10 min, potem można wyjąc babkę na paterę.
Posypać cukrem pudrem! 




czwartek, 7 lutego 2013

Pączki mój debiut :)

Tłusty czwartek i tona pączków?
Nie u mnie kopiec na talerzu, jedne duże, drugie średnie i małe...

Dziś nie zjem już ani jednego, tylko kilka faworków od Koleżanki z pracy, najadłam się ich zapachem przy wczorajszym smażeniu :/

 Przepis na ok.34 sztuki* ( ja robiłam z połowy składników):
  • 800 g mąki pszennej + około 50 - 70 g do podsypywania
  • 14 g drożdży suchych lub 28 g drożdży świeżych
  • pół łyżeczki soli
  • 100 g drobnego cukru do wypieków
  • 1,5 szklanki mleka
  • 4 duże jajka
  • 2 żółtka 
  • 100 g masła, roztopionego
  • 3 łyżki ekstraktu z cytryny lub pomarańczy*
Dodatkowo:
  • konfitura z róży do nadziania***
  • lukier lub cukier puder do oprószenia
Mąkę pszenną przesiać, wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn**). Dodać pozostałe składniki i wyrobić, pod koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne (starając się nie dosypywać mąki, mimo iż ciasto będzie się kleić, polecam wyrabiać mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego). Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 1,5 h).
Po tym czasie ciasto wyjąć na oprószony mąką blat. Rozwałkować na grubość 1 - 1,3 cm i szklanką o średnicy 7 cm wykrawać pączki (można je w tym momencie nadziać konfiturą różaną). Odkładać je na stolnicę oprószoną mąką, ponownie przykryć i odstawić do podwojenia objętości (około 20 - 25 minut; pączki powinny być dobrze napuszone, ale nie przerośnięte). 
Po wyrośnięciu smażyć pączki w głębokim tłuszczu rozgrzanym do temperatury 175ºC, z obu stron. Po usmażeniu odkładać na bibułkę do odsączenia. Nadziewać konfiturą różaną przy pomocy rękawa cukierniczego i tylki do nadziewania pączków, jeśli nie nadzialiście ich podczas formowania.
Jeszcze ciepłe polukrować.
Lukier:
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3 łyżki gorącej wody
Cukier puder utrzeć z wodą do gładkości. Gęstość lukru regulować przez dodatek wody lub cukru. Do pączków na zdjęciach użyłam rzadkiego lukru. Ilość lukru na tą ilość pączków prawdopodobnie trzeba będzie podwoić.
Metoda dla maszynistów:
Wszystkie składniki na ciasto umieścić w maszynie do chleba w kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta (około 1,5 h), po czym ciasto wyjąć, krótko wyrobić i dalej postępować według powyższego przepisu. Uwaga: w maszynie wyrabiać ciasto tylko z połowy składników, ze względu na dużą ilość ciasta.
* zamiast można dodać 50 ml wódki, rumu lub spirytusu




*przepis od Pani Doroty z mojewypieki.com

poniedziałek, 4 lutego 2013

Torcik Gruszkowy

Uwielbiam słodkości, nie potrafię piec tortów, a ich udekorowanie to już istna zmora ...nigdy nie są ładne.Dobrze, że są przynajmniej pyszne.
Tort gruszkowy Williams jest najlepszym jaki jadłam i był chętnie kupowany w cukierni.
Przepis pochodzi stąd
Nadszedł jednak czas by przygotować go samemu. Oto więc mój Tort Gruszkowy:

 Składniki:
3 duże gruszki Williams
sok z 1/2 cytryny

Biszkopt:
75 g białej czekolady
3 jajka, w temperaturze pokojowej
75 g bardzo drobnego cukru lub cukru pudru
105 g (niepełna szklanka) mąki pszennej, tortowej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia*
* dodatek proszku do pieczenia, tylko dla osób, które nie mają dużej praktyki w pieczeniu biszkoptu

Nasączenie:
sok z 1 cytryny
4 łyżki białego rumu

Biały krem:

150 ml śmietanki kremówki
200 g białej czekolady
125 g sera mascarpone

Mus czekoladowy:

100 g cukru (około 9 płaskich łyżek)
2 jajka (oddzielnie żółtka od białek) + 2 żółtka
1 łyżka kakao
1/2 szklanki (125 ml) śmietanki kremówki
75 g masła
200 g gorzkiej czekolady
1 łyżka alkoholu, np. likieru Amaretto, brandy lub whisky

Dekoracja: kakao, orzechy lasko

Przygotowanie:
  • Biszkopt: Jajka wyjąć wcześniej z lodówki aby się ogrzały. Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Białą czekoladę roztopić w mikrofalówce lub w kąpieli wodnej, ostudzić. Formę z odpinaną obręczą wysmarować masłem. Mikserem ubijać jajka z cukrem przez około 10 minut, aż masa będzie gęsta, puszysta i biała (początkowo można ubijać na parze). Mąkę przesiać razem z proszkiem do pieczenia. Jeszcze raz przesiać połowę mąki bezpośrednio do ubitej masy, delikatnie wymieszać szpatułką (starając się nie zmniejszać objętości i puszystości piany), następnie przesiać resztę mąki i równie delikatnie wymieszać. Kilkoma ruchami łyżki połączyć z roztopioną i ostudzoną czekoladą. Masę wyłożyć do wysmarowanej masłem formy i piec przez około 20 - 22 minuty, aż wierzch się zarumieni. Ostudzić. Ściąć wierzch biszkoptu i okruchami wypełnić wolne przestrzenie wkoło biszkoptu. Nasączyć go mieszanką soku z cytryny i rumu.
  • Biały krem: Do rondelka wlać śmietankę kremówkę, zagotować, zdjąć z ognia i trochę ostudzić. Dodać białą czekoladę połamaną na kosteczki. Mieszać aż czekolada całkowicie się roztopi. Ostudzić a następnie wymieszać z serem mascarpone. Wstawić do lodówki (lub zamrażarki ;-), aby krem trochę stężał.
  • Gruszki obrać, pokroić na ćwiartki, wyciąć gniazda nasienne. Miąższ pokroić na węższe plasterki (około 1 cm grubości), skropić sokiem z cytryny. Połowę masy wyłożyć na nasączony spód biszkoptowy. Wyłożyć gruszki, ukosem, jedna gruszka na drugiej na tzw. "zakładkę". Wyłożyć resztę kremu i wstawić do lodówki (a jeśli się nam spieszy, można wstawić na trochę do zamrażarki).
  • Mus czekoladowy: Do metalowej miski wsypać 30 g (około 3 łyżek) cukru, dodać 4 żółtka, kakao i śmietankę. Miskę umieścić na garnku z gotującą się wodą. Mieszać drewnianą łyżką aż masa będzie zgęstnieje i zacznie przyklejać się do łyżki. Zdjąć miskę z garnka, dodać pokrojone w kostkę masło oraz połamaną na kosteczki czekoladę i mieszać aż składniki się roztopią i połączą ze sobą. Wymieszać z alkoholem, a następnie połączyć delikatnie z białkami ubitymi na sztywną pianę z pozostałym cukrem.
  • Tu zmiana dodajemy żelatynę, tę deserową i łączymy według przepisu na opakowaniu żelatyny.
  •  Mus wylać na zastygniętą białą masę, wstawić do lodówki na minimum 4 godziny, aż mus stężeje. Tort posypać kakao i udekorować wyłuskanymi orzechami laskowymi.