Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w sezonie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w sezonie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 lipca 2015

po długiej przerwie... i szarlotka

Chciałoby się napisać na nowo ... Witajcie !
to pewnie najbardziej adekwatne :) po tak długiej przerwie :)
wielki mój come back :)
Głównym powodem była przeprowadzka do ukochanego domu oraz najważniejsze ... pojawienie się Kruszynki na świecie, nasza Aurelka ma już 8 miesięcy i 10 dni. Życie się diametralnie zmieniło i choć nie zaprzestałam pieczenia czy eksperymentowania w kuchni, to znacznie skrócił się czas wolny na ich przygotowanie. 
Obiad to czasem gotowy sos z przetworów domowych i szybkie kluchy, lecz nie zabrakło też domowego chleba i tu nowość : dostałam zakwas orkiszowy i rozpoczęłam przygodę z orkiszowym chlebem mniam (dziękuję Moniko!) oraz domowego orkiszowego makaronu. W domu króluje wszystko co ekologiczne i domowej roboty, również ze względu na Córcię, której rozszerzam dietę.
Sezon na przetwory w pełni, aktualnie jest malinowo, a ja witam Was dziś orkiszową szarlotką z jabłkami z sadu od Dziadków.


SZARLOTKA ORKISZOWA
 
Potrzebujesz:

na kruche ciasto:
 
- 3 żółtka
- 200 g masła
- 1 łyżka śmietany
- 150 g cukru ( spokojnie wystarczy także 100 g) + 2 łyżki do piany z białek
- 400 g maki orkiszowej chlebowej typ 700 ( można oczywiście użyć także tortowej)
- szczypta soli

 Zimne masło siekamy, wbijamy żółtka, wsypujemy mąkę i pozostałe składniki.Wszystkie składniki na kruche ciasto szybko łączymy, tworząc dwie kule - zawijamy je w folię spożywczą i wstawiamy do lodówki na ok 1h.

na nadzienie:

- ok. 1 kg jabłek - aktualnie bardzo dobrze sprawdzą się papierówki  
- odrobina cynamonu - można pominąć
- cukier waniliowy

Jabłka obieramy, kroimy w plastry i podsmażamy na suchej patelni, dodając cukier, jeśli jabłuszka są kwaśne możemy je dosłodzić zwykłym cukrem lub trzcinowym.
Gdy puszczą sok odstawiamy i ostudzamy.

Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni (170 z termoobiegiem). Kruche ciasto po wyjęciu z lodówki ścieramy na tartce o grubych oczkach na dno formy wyścielone papierem do pieczenia (korzystałam z formy 24 cm) , nakłuwamy widelcem i  podpiekamy ok 10 min. Wyjmujemy z piekarnika wysypujemy jabłka i ścieramy 3/4 z drugiej kuli ciasta.
Następnie ubijamy białka dodając 2 łyżki cukru i wykładamy na starte ciasto. Pozostałą część kruchego ciasta ścieramy na pianę z białek i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy ok 40 min. Czas pieczenia zależny jest od piekarnika w moim czasem ciasto gotowe jest i w 35 min.


czwartek, 7 listopada 2013

Bigos z dynią

Bigos z dodatkiem musu z dyni :)

Dynia królowała jakiś czas temu w kuchni, w bigosie znalazła się szklanka musu dyni, która rewelacyjnie podkreśliła smak jakże prostego dania, bigosiku.


Składniki:

- wybrane mięso, u mnie to zazwyczaj boczek, jakaś kiełbasa, w tym znalazła sie upieczona karkówka i bekon.
- główka białej kapusty
- 1 duża marchewka
-  garść suszonych śliwek
- 1 szklanka musu z dyni
- 1 cebula
- ok. 1,5 szklanki bulionu lub wody, gdy go nie mam ( bigos jest wtedy mniej tłusty)

czarny pieprz, odrobina soli morskiej, ziele angielskie, liść bobkowy


Na samym wstępie zasmażam wędlinę, wybrane mięsa, boczek, potem dodaję kapustę wcześniej poszatkowaną lub pokrojoną w kostkę oraz liść laurowy, ziele angielskie oraz ok. 1,5 szklanek bulionu. Następnie po chwilowym podduszeniu dodaje pokrojone suszone śliwki i mus z dyni,
 To wszystko dusi się na wolnym ogniu ok. 1,5 h do miękkości.




wtorek, 27 listopada 2012

Dżem z dyni i wolna przestrzeń dyskowa a właściwie jej brak :/

Drugi dzień zmieniam rozmiar zdjęć w swoich postach i muszę  przyznać że już mam dosyć. Stało się to za sprawą brak - jak to zapowiedział Google - "braku wolnej przestrzeni dyskowej"

TyMcZaSeM spóźniony post :

dżem z dyni
Potrzebujesz:
na ok. 1 kg świeżej dyni:
2 pomarańcze
1 cytryna 
300 g cukru
pół łyżeczki cynamonu
szczypta gałki muszkatołowej



Dynię obieramy ze skóry, wydrążamy miąższ i kroimy w kostkę. Wrzucamy do garnka i zasypujemy cukrem. Gdy dynia puści nam sok, dodajemy resztę składników: pomarańcze i cytrynę obieramy ze skórki i kroimy także w kostkę i całość gotujemy do momentu aż sok/woda odparuje. 

Wskazówka : u mnie po 3 godzinach nic się nie zmieniało, w związku z tym starym sprawdzonym sposobem, zostawiłam dżem do następnego dnia i znów zagotowałam, gdy woda odparowała delikatnie zblenderowałam dynię, gdyż nie uległa wcale całkowitemu rozpadowi. Jednak tylko trochę, by nie stworzyć papki.
Przełożyłam do wyparzonych wrzątkiem słoików. Nawet nie potrzebowała wekowania.
z podanych składników wyszło zaledwie 4 małe słoiczki :)

sobota, 10 listopada 2012

Pumpik Pie czyli ciasto dyniowe

DYNIA DYNIA, DYNIA
Halloween już co prawda za nami, ale póki sezon na dynię, warto wypróbować kilka smakołyków z dynią w roli głównej.
U nas warzywo raczej niedoceniane, mi nie smakuje w postaci wytrawnej,ale do wypieków polecam jak najbardziej.
Pumpkin pie:





Przepis pochodzi z kwestismaku.com. Polecam!
Składniki:

Spód:
• 1,5 szklanki mąki pszennej
• 3 łyżki cukru pudru
• 80 g masła
• 40 g smalcu (w kostce, wyborowego) lub margaryny
• 25 g masła orzechowego
• 3 łyżki zimnej wody

Nadzienie: • 400 g purée z dyni *
• 1 puszka słodzonego mleka skondensowanego (530 g)
• 3 średnie jajka
• 125 g sera Philadelphia (lub mascarpone z małą szczyptą soli)
• 240 g (1 słoiczek) dżemu pomarańczowego
• skórka starta z 1 pomarańczy
• 1 łyżeczka mieszanki przypraw (po szczypcie: kardamonu, imbiru, gałki muszkatołowej, goździków) lub 1 łyżeczka przyprawy piernikowej
• 2/3 łyżeczki cynamonu
• 4 - 5 łyżek likieru pomarańczowego lub soku pomarańczowego


Do podania:
• bita śmietana ( ciasto wyszło słodziutkie w związku z czym nie jedliśmy go z bita śmietaną)

Potrzebna będzie tortownica o średnicy 26 cm.(autorzy zalecają formę na pie, ale ja jej nie posiadam)

* purée z dyni można zrobić np. dzień wcześniej i trzymać w lodówce. 1 kg dyni pokroić na 3 - 4 części, usunąć pestki. Położyć na blaszce i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Piec przez około 1 godzinę, lub do czasu aż dynia będzie miękka (wbity widelec łatwo będzie zagłębiał się w miąższu). Wybrać miąższ ze skórki i zmiksować go blenderem na gładkie purée. Ostudzić i odmierzyć 400 g dyni (pełna puszka po mleku skondensowanym słodzonym).


Przygotowanie: 
Spód: Mąkę przesiać do miski, dodać cukier puder, pokrojone masło i smalec oraz masło orzechowe. Miksować mikserem przez około 1 minutę aż powstaną drobne okruszki ciasta (lub rozcierać wszystko palcami). Dodać wodę i jeszcze przez chwilkę miksować lub zagniatać ręką, aż ciasto połączy się w jeden kawałek lub kilka mniejszych. Ciasto połączyć w jednolitą gładką kulę i wstawić do lodówki na około 1 godzinę. 

Nadzienie: Słodzone mleko skondensowane przelać do miski, dodać jajka i zmiksować na gładką masę, nie ubijać. Do drugiej miski włożyć serek Philadelphia, skórkę startą z 1 pomarańczy oraz 1/4 szklanki masy z mleka skondensowanego i jajek, wszystko zmiksować do połączenia się składników. Do pozostałej masy z mleka i jajek dodać purée z dyni oraz przyprawy i cynamon. Zmiksować do połączenia się składników.

Formę posmarować masłem, następnie dno oraz boki (na wysokość 5 cm) wylepić ciastem. Wstawić do lodówki na czas nagrzania piekarnika do 180 stopni C.

Do wylepionej ciastem formy delikatnie wlać dyniową masę, na wierzch, za pomocą małej łyżeczki wyłożyć masę z serka. Wystające ponad nadzienie brzegi ciasta osłonić cienkimi paskami folii aluminiowej i wstawić do piekarnika. Piec przez około 1 godzinę, do suchego patyczka. Na 15 minut przed końcem pieczenia zdjąć folię aluminiową osłaniającą ciasto.

Do rondelka włożyć dżem pomarańczowy, dodać likier lub sok pomarańczowy, zagotować, rozprowadzić po wierzchu ciasta. Przed pokrojeniem ciasto dokładnie ostudzić (przez około 2 godziny). 
Przechowywać w lodówce, można upiec dzień wcześniej.

Pasta z papryki i bakłażanów czyli AJVAR










Jedni robili pastę z pieczonej papryki, inni ajvar lub bałkańską ljutenicę albo adżykę...
ja połączyłam pastę z papryki z ajvarem. Papryki dostałam prawie trzy worki, robiłam faszerowaną, pieczoną do ajvaru resztę jemy do dziś...
a pasta to pomysł zainspirowany przepisem Mimozy, przepis na ajvar zaczerpnięty od strawberriesfrompoland.

Na AJVAR potrzebujesz:( to podwojone składniki - dla 3 słoiczków można zrobić z połowy składników)
  • 6 kg czerwonej papryki
  • 4 małe bakłażany
  • 6 ząbki czosnku
  • 4-6 łyżek oliwy
  • 2 ostre papryczki
  • 2 łyżki octu z białego wina
  • sól do smaku

Bakłażany przecinam na pół, paprykę myję, wycinam gniazda, usuwam nasionka. Wszystkie warzywa (także ostrą papryczkę* i czosnek) układam na nasmarowanej olejem blasze i piekę w 200 st. C., aż zmiękną, a ich boki zaczną czernieć. U mnie ta praca trwała dość długo, gdyż sporo było składników i wszystko odbywało się partiami.
Wskazówka:
- im dłużej podpiekam warzywa, tym łatwiej schodzi z nich skóra i krócej się później robią.

Po wystygnięciu ściągam skórę z papryki, (używam rękawiczek, gdyż palce będą pomarańczowo-czerwone) ale robię to bez użycia wody, by nie wypłukiwać 'podpalonego' aromatu. Wydrążam wnętrze bakłażanów.

Kolejny krok to doatkowe rozdrobnienie upieczonych warzyw. ja pokroiłam je po prostu nożem na mniejsze kawleczki, ale na takie by się nie rozpadły podczas gotowania. Innym sposobem jest użycie robota kuchennego (z końcówką do siekania), w którym umieszcza się czosnek i ostrą  papryczkę, siekam drobno. Następnie przekładam 1/3 upieczonych warzyw, siekam chwilę.
Warzywa przekładam do garnka o grubym dnie, uprzednio polanego 2-3 łyżkami oliwy.( u mnie to także była praca na kilka tur, przy zmniejszonej ilości składników doradzam gotowanie w dwóch garnkach, by łatwo było zamieszać warzywa i aby się nie przypaliły.

Doprawiam całość solą, mieszam i podgrzewam na małym gazie, mieszając co jakiś czas.Kiedy z masy wyparuje zbierający się na wierzchu płyn, ajvar będzie gotowy. Podaną porcję gotowałam na malutkim gazie około 3 godziny. Na koniec dodaję ocet.

Gorący sos przekładam do wyparzonych słoików i szczelnie je zakręcam. Można zapasteryzować, ale nie jest to koniecznie, przy dobrze wyparzonych słoikach wytrzyma do zimy.
* uwaga na ostrą papryczkę, radzę obierać ją w rękawiczkach

poniedziałek, 24 września 2012

Papryki nafaszerowane :)

Nadziewane papryki


Sezon na paprykę u mnie dopiero niedawno się rozpoczął, gdyż dopiero pojawiła się na polu
u mamy.
A ja nie kupuję tej sklepowej - niewiadomego pochodzenia :)
Pomysł na faszerowaną paprykę zaczerpnęłam kiedyś od cioci, ta jest z serkiem feta.



Potrzebujesz:
4 większe czerwone papryki (mi składników wystarczyło na 5)
250-300 g mięsa mielonego
torebkę ryżu podgotowany (ok.100g)
ser typu feta lub greckiego

ulubione zioła: bazylia, oregano, zioła prowansalskie
sól, pieprz
4 ząbki czosnku
1 cebula
natka pietruszki
oliwa z oliwek




Farsz:
Mielone mięso łączymy z posiekaną drobno cebulą, ząbkami czosnku, natką pietruszki, przyprawami, pokrojonym serkiem oraz ryżem.

Papryki myjemy pozbawiamy nasionek, oprószamy solą i pieprzem wewnątrz  i faszerujemy.
nafaszerowane papryki ustawiam w naczyniu żaroodpornym, kropię oliwą i piekę w 170 stopniach ( z termoobiegiem) przez ok. 40-45 min.

Podaje z domowym sosem pomidorowym :)
SMACZNEGO!


<a href="http://kuchenne-wedrowki.blogspot.com/2012/08/paprykujemy-po-raz-trzeci_27.html"><img src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjZJnAUwTF7wfzKGwhx8p8K655UJnSBktrzw-GpN5Gny__u3DrYSAis1xeomDMXhpOq-yZk7YJrOyYqxNocaoOwTJy4U7hYFUUOvg10w0yWwHREIJK1ko8-HX_8ij9rppBG25FEa5xuo1Kz/s1600/IMG_3237b.JPG"></a>

środa, 8 sierpnia 2012

Z jednego zagniatania dwie przyjemności :)


Moja koleżanka ma dwie śliczne córeczki, jedna z nich ma na imię Jagoda, gdy zawiozłam im kilka jagodzianek, Jagódka miała śliczną fioletową buzię od karmienia przez Ciocię Agę :)
bo kto jak nie Jagódka uwielbia jagodzianki ... :)
Nazajutrz więc po prośbie upiekłam jeszcze jedną wersję, ale już z czekoladą, ciasto wg przepisu P. Doroty.
Drożdżówki z czym kto lubi :)

Potrzebujesz:

  • 300 ml mleka, letniego
  • 60 g masła
  • 100 g cukru
  • pół łyżeczki soli
  • 2 duże jajka
  • 560 g maki pszennej
  • 10 g drożdży suchych lub 20 g drożdży świeżych*
Do letniego mleka dodać masło, cukier, roztrzepane jajka, wymieszać.
Mąkę pszenną chlebową wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn), dodać sól, następnie mleko wymieszane z resztą składników. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).
 Następnie formujemy bułeczki, spłaszczamy w środek nakładamy łyżeczkę nutelli i zlepiamy jak pierożki. odstawiamy do wyrastania ułożone na blaszce  ( posypałam ją odrobinę mąką) i pieczemy w temperaturze 200º przez około 25 - 30 minut( zwykle w dobrze nagrzanym piekarniku trwa to zdecydowanie krócej)

Drożdżowe z owocami lata

Ciasto na bułeczki z wyszło bardzo kleiste do rąk, ze względu na dużą ilość mleka i masła pewnie, więc resztę, która pozostała z bułeczek delikatnie rozwałkowałam  na prostokąt, ułożyłam wzdłuż owoce posypane brązowym cukrem i zawinęłam.

Gdy urosło wstawiłam do piekarnika tak jak bułeczki.
Jeśli ilościowo robicie ciasto z podanych składników jak wyżej wyjdą wam pewnie dwie takie czekoladowe drożdżowe.

Następnie przykryłam ściereczką, pozostawiłam do ponownego wyrośnięcia (od 30 - 45 minut).
Pieczemy w temperaturze 200º przez około 25 - 30 minut. Jeszcze ciepłe polewać czekoladą lub lukrerm.*

*tabliczkę czekolady roztopiłam z łyżką masła, można też z mlekiem. Lukier : 2 łyżki cukru pudru z ok. 1-2 łyżkami gorącej wody.







wtorek, 7 sierpnia 2012

Rogaliki z jagodami dla uzależnionych od drożdżówek

Rogaliki z jagodami...
Bułeczki z czekoladą
Drożdżowe z malinami i owocami leśnymi...
to efekty prawie leżącej soboty z powodów bólów kręgosłupa...
 Nie będę się chwaliła, że wszystko zagniatały moje dłonie, bo robiła to za mnie maszyna, gdyż me dłonie nie miały tyle sił...  :(

Rogaliki z nadzieniem z jagód*




Potrzebujesz:
50 g drożdży
150 ml mleka
500 g mąki pszennej
2 jajka
0,5 szklanki cukru
1 łyżka masła

jagody ( u mnie więcej niż szklanka) wymieszane z 2 - łyżkami cukru i  łyżką bułki tartej

Podaje metodę dla ręcznych zagniataczy ciasta drożdżowego:
Drożdże rozpuszczamy w mleku ( rozczyn), gdy zaczną pracować wlewamy je do miski z mąką. Jajka ubijamy c cukrem i dodajemy do mąki wraz z roztopionym masłem.
Wyrabiamy dość zwarte ciasto i odstawiamy do wyrastania.
Gdy ciasto podwoi swoją objętość, rozwałkowujemy je i wycinamy trójkąty. Na każdym kładziemy ok. 2 łyżeczek farszu jagodowego i zwijamy wzdłuż dłuższego boku w rogalik. Jak widać na załączanych obrazkach ja robiłam również bułeczki, gdyż moje rogale zawsze są nieforemne :/
Odstawiamy do wyrośnięcia, a przed pieczeniem smarujemy jajkiem lub samym żółtkiem z cukrem.
Pieczemy ok. 20-30 min w 180 stopniach.
Mój piekarnik na wsi upiekł je w 15 min, gdy się maksymalnie rozgrzał :)




* Przepis z Kuchni Sierpniowe wydanie

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

BEZA

Beza 





Pavlova

Potrzebujesz: ( proporcje mogą być różne, u mnie powstała z 6 białek, ponieważ tyle mi ich zostało)

  • 6 białek
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • ok. 300g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka soku z cytryny ( może być także ocet)
  • dowolne owoce
  • śmietanka (350 ml)
Białka ubijamy ze szczyptą soli, cukier dodajemy po jednej łyżce stopniowo na koniec ubijania, następnie pozostałe składniki aż powstanie lśniąca, gęsta piana. Beże wykładamy na blachę wyłożona papierem do pieczenia, formułując okrąg.

  Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, temperaturę zmniejszamy natychmiast do 150 stopni po włożeniu bezy. Pieczemy ok 1,5h, jednak należy uważać i kontrolować stopień zarumienienia bezy,. Zależne to jest od piekarnika, niektóre pieką szybciej. 
Po wystudzeniu ubijamy kremówkę, można z wanilią i wykładamy na bezę - moja przekrojona na pół - owoce wewnątrz :)
Smacznego





środa, 1 sierpnia 2012

Cukinia...

Cukiniowe placki
  • 500 g cukinii( to ok. 2 średnie cukinie lub jedna większa)
  • 20 g żółtego sera
  • 2 jajka
  • 3 łyżki mąki
  • 3-4 łyżki jogurtu naturalnego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • ząbek czosnku
  • sól, pieprz

Cukinię myjemy, ścieramy na tartce o grubych oczkach, delikatnie solimy i odstawiamy, by ociekła.
Wylewamy sok i dodajemy resztę składników. Mieszamy. Smażymy  jak placki ziemniaczane - na oleju.




wtorek, 31 lipca 2012

Mus rabarbarowy

Przywieziono mi 4 łodygi rabarbaru: z dwóch powstał kompot, a z dwóch pozostałych mus do obiadu...




Mus rabarbarowo-balsamiczny:
  • 2 łodygi rabarbaru
  • 2 łyżki octu balsamicznego winnego
  • 2 łyżki cukru ( lub więcej do smaku)
  • 1 łyżka miodu
  • sól, pieprz





Rabarbar pociąć na 1 cm kawałki, polać miodem, wsypać cukier i dusić aż zmięknie całkowicie, od czasu do czasu mieszając. Dodać pozostałe składniki: ocet, sól, pieprz, ewentualnie doprawić wedle gustu smakowego. Podawać jeszcze ciepły z mięsem - u mnie w tej roli obiadowej znowu schab, delikatnie grillowany na patelni grillowej z oliwą.
Mus  doskonale się nadaje do polędwiczki.



a z reszty łodyg, wiśni i pozostałych szarlotkowych jabłek powstał kompocik :)




poniedziałek, 30 lipca 2012

Papierówki w kremie waniliowym

JESZCZE TA SZARLOTKA, OBIECAŁAM JĄ SOBIE,
jest udała się!
niebiańska w smaku, delikatna, słodziutka, rozpływająca się w ustach na kruchym spodzie...
Do tego gałka lodów waniliowych, mniam...
już pokochałam ten przepis, a krem waniliowy będzie pasował do różnych ciast, 
zaś do deserów znajdzie u mnie zastosowanie jako pyszny krem. 




SZARLOTKA Z KREMEM WANILIOWYM

Potrzebujesz:
na kruchy spód
  • 150 g masła ( chłodnego)
  • 300 g mąki
  • 2 żółtka
  • 1 łyżka śmietany ( ja zawsze dodaje na kruche ciasto)
  • ok. 100 g cukru
  • szczypta soli

Wszystkie składniki na ciasto łączymy i zagniatamy ciasto, wyklejając formę ( u mnie kwadratowa ok. 23 cm, na kg jabłek za mała, zmieściło się w niej ok 700 g) wcześniej wysmarowaną masłem i z umieszczonym papierem do pieczenia. Pieczemy w temperaturze 170 stopni ok 15 min do tzw. zarumienienia. Jak to przy cieście kruchym warto wysypać dno fasolą na papierze do pieczenia lub też  kuleczkami do pieczenia bowiem ono lubi się podnosić do góry.

na krem:
  • 1,5 szklanki mleka
  • 100 g masła
  • 3 żółtka
  • laska wanilii - ziarenka
  • 120g ( do 150 g - na słodziutko) cukru
  • 50 g mąki pszennej lub np. białej orkiszowej
  • szczypta soli morskiej
  • szczypta imbiru

Niektórzy dodają także kurkumę (maleńką szczyptę) - nadaje kremowi żółciutki odcień.

W garnuszku podgrzewamy mleko z masłem, cukrem, ziarenkami z laski wanilii, żółtkami. Gdy masło się rozpuści dodajemy sól, imbir, ewentualną kurkumę, imbir zaś na koniec wsypujemy mąkę i od razu mieszamy dość intensywnie trzepaczką i stale, bowiem szybko robią się w kremie grudki ( ja średnio dopilnowałam i dodatkowo potem zmiksowałam grudki.

Po ostygnięciu kremu i wyjęciu cista z piekarnika wysypujemy obrane i pokrojone w plasterki jabłka - papierówki u mnie  i na wierzch wylewamy krem. Pieczemy 50 min do delikatnego zarumienienia w temp. 170 stopni.*

Na ciepło szarlotka się rozpada, po ostygnięciu wstawiłam ją do lodówki, by krem zastygł i tak też się stało.

Polecam! Smacznego!

*uwaga z opcją termoobiegu należy pilnować - zbyt szybko może się przypalić, dlatego ja 5 min przed końcem pieczenia włączyłam termoobieg, by krem się zarumienił.




piątek, 27 lipca 2012

BOTWINKA

Botwinka,
bo uwielbiam młode buraczki prosto z pola...




Potrzebujesz:

liście botwiny i 4 buraczki
włoszczynę
kość wieprzowa
sól, pieprz
śmietana 22% połączona z 18%

Zazwyczaj gotuję na kostce mięsnej, dodaje warzywa: marchew, seler, por, pietruszka, trochę kapusty,
gdy mam. Po zagotowaniu dodaje botwinę, buraczki obrane i pokrojone.
Tak gotuję do miękkości.
Przyprawiam, dodaję sok z cytryny i śmietanę.

Podawać z ziemniaczkami!


TARTA, MALINY

Przychodzi czasem taki dzień , że słowa bardzo bolą. Wtedy zadaje sobie pytanie - oczywiście retoryczne, bo przecież nikt mi nie odpowie - czy miłość drugiej osoby to także te słowa przykre wypowiedziane w chwilach bardzo ostrej złości.
Tak własnie minął wieczór, na pocieszenie... i 
na szczęście... 
w lodówce były jeszcze maliny,
więc tarta.... niech będzie, tym razem z mascarpone.

na mojej wsi czas płynie mi jakoś wolniej ...
TARTA Z MALINAMI
Potrzebujesz:
na ciasto kruche:
170 g mąki pszennej
110 g miękkiego masła
50 g cukru 
3 łyżki śmietany



Wszystkie składniki zagnieść na końcu stopniowo dodając śmietanę.
Wykleić formą do tarty. Piec do zarumienienia ok 15 min w 180 stopniach.

Na krem:
1 szklanka świeżych malin
mascarpone 250 g
3 jajka
50 g cukru ( lub więcej, ja nie spróbowałam i nie wyszło bardzo słodkie :) )

Wszystkie składniki połączyć w jednolita masę za pomocą miksera. na upieczone ciasto wysypujemy maliny i wylewamy krem. Zapiekamy w 180 stopniu przez ok. 20-30 min.


środa, 25 lipca 2012

Tarta

Vivat Tarta!
To jeszcze nie koniec jagodowych szaleństw 
powstała jeszcze pyszna tarta


potrzebujesz:

na ciasto kruche:
1 i 1/3 szklanki pszennej mąki
100 g zimnego masła
1 żółtko
1 łyżka kwaśnej śmietany (18%)
2 czubate łyżki cukru
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka ekstraktu z wanilii lub cukru waniliowego - 2 łyżki
szczypta soli

Żółtko mieszamy z kwaśną śmietaną i wanilią. Mąkę przesiewamy wraz z proszkiem do pieczenia, szczyptą soli i łączymy za pomocą noża z masłem i cukrem, Dodajemy do tego masę z żółtkiem, szybko zagniatamy ciasto i przenosimy na formę do tarty- można także wcześniej rozwałkować. Pieczemy do 20 min. ( do momentu zarumienienia) w temperaturze 180 stopni.

na krem:
budyń waniliowy wykonany według przepisu na opakowaniu
galaretka  ( u mnie cytrynowa oraz z owoców leśnych) 


Gdy ciasto przestygnie gotujemy budyń i wylewamy na tartę, następnie wysypujemy owoce - u mnie jagody - i zalewamy galaretkę, którą rozpuszczamy w 3/4 szklanki ciepłej wody, gdy zacznie tężeć.

Gotowe! Smacznego!